Przejdź do nowej wersji strony »

autor: Robert Krakowiak

« Nowszy artykuł   ||   Spis   ||   Starszy artykuł »






Szacunek dla polityków








powrót do strony głównej
o autorze książki
Nowe artykuły
opis książki, spis treści, okładka
wybrane fragmenty książki
propozycje do praktycznego zastosowania: medytacja i dekret afirmacyjny
co o autorze i o metodzie sądzą jego klienci
mandale - obrazy tworzone w stanie medytacji
informacja o zajęciach i kontakt

      Codziennie mamy do czynienia z głosem krytyki dla rządu i polityków. Faktem jest, że są tam osoby często niekompetentne, dbające przede wszystkim o własne interesy. Gdyby było inaczej, nie byłoby tylu afer i niegospodarności w przedsiębiorstwach państwowych oraz w samorządach, nie byłoby tylu źle stworzonych ustaw. Nie odczuwalibyśmy tego na własnej skórze. Jak należy to zmienić?

      Głos krytyki jest przejawem oczekiwań i pretensji kierowanych do danych osób. Stwierdzenie faktu dotyczącego efektywności działania i jakości pracy tych osób jest neutralne. Gdy jednak pojawiają się emocje, to jest to oznaką, że do stwierdzenia faktu dołączają ocena i krytyka. Te emocje są wyrazem złości, że osoby te nie spełniły naszych oczekiwań, są przejawem agresji kierowanej do nich wynikającej z potrzeby odwetu, że nie robią dla nas tak, jak my chcemy, braku zaufania, że poprzez nie spełnianie wyborczych obietnic i deklaracji, chyba tak naprawdę nie chcą pracować dla nas, beznadziejności, że to już kolejne rządy i politycy, którzy nie chcą dla nas pracować, braku pewności co do tego, czy są w naszym kraju mądrzy ludzie do sprawowania władzy, a jeśli już są, to czy możliwe jest aby mogli dostać się na odpowiednie stanowiska (no bo przecież te układy partyjne, kliki, rodzinne powiązania itd...). Gdy wpadniesz w złość, że aż zaciskasz pięści, bije ci szybko serce, to jak się czujesz? Czy czujesz zmęczenie, opadnięcie z sił, niechęć?

      Wszelkie negatywne emocje są niekorzystne dla nas. Nawet te, które wydają się być uzasadnione. Po prostu ograbiają nas z energii. I to nie ci politycy nas ograbiają, ale my sami. Dlatego tak potrzebna jest zmiana naszego nastawienia i sposobu myślenia. Mamy takich polityków i takie rządy, którą są odpowiedzią na to, co mamy w naszych umysłach. Zawartość naszych umysłów zależy od tego, o czym myślimy, czemu dajemy uwagę, na czym się koncentrujemy. Z tego względu tak korzystna jest wolność od negatywnego myślenia. Myślenie pozytywne jest w stanie wpłynąć na nasze kreacje, na to co dzieje się na zewnątrz nas, na to, jakich mamy polityków i jakie rządy. Myślenie pozytywne daje lekkość, ulgę, radość, zadowolenie. W sposób bardzo korzystny wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie. Daje więc podwójną korzyść.

      Automatyczne wchodzenie w złość i oskarżanie jest reliktem naszej przeszłej świadomości. Bazuje na agresji czyli siłowym rozwiązywaniu problemu. To dlatego mówi się o walce politycznej. Gdy coś nie idzie po naszej myśli, zwłaszcza w ważnych kwestiach, wtedy pojawia się złość i napięcie przygotowujące nas do walki. Jest to stan zawężonej świadomości, jakby od rozwiązania tego problemu zależało nasze przetrwanie. Towarzyszy temu świadomość ograniczoności rozwiązań oraz dóbr. Przeżywa najsilniejszy – stąd to napięcie, stąd ta walka. Taka świadomość pochodzi w prostej linii od zwierząt. Ale właśnie na wzroście świadomości polega ewolucja, wzrost jakości życia. Warto w tym względzie rozwijać akceptację, szacunek, delikatność, łatwość, mądrość, bogactwo. Urzeczywistniając te cechy będą odchodzić emocje.

      Co chcemy od polityków? Aby tak rządzili, by każdy z nas żył w dobrobycie. Ciągle w świadomości Polaków jest ubóstwo. Mieszkamy w Polsce a nie np. w Niemczech po to, aby przerobić temat dostatku materialnego. Jest to temat na oddzielny artykuł, ale ściśle związany z polityką. Czy ktoś umarł w naszym kraju z głodu, bo nie miał co jeść? Nie słyszałem o tym. Chcę zwrócić tu uwagę na docenianie tego, co już mamy. Docenianie tego, że i tak żyje się nam lepiej, niż ludziom w jakimkolwiek innym kraju kilkaset lat temu. Docenianie tego co się ma, co jest już w tej chwili wpływa pozytywnie na rozwój naszej świadomości bogactwa i dostatku. Daje świadomość tego, że nie jest tak źle. Poczucie, że jest tak źle, wypływa z porównywania się z innymi ludźmi, innymi narodami. Życzę każdemu i sobie myślenia o pieniądzach w wolności od oczekiwań, akceptacji stanu bieżącego i zaufaniu do siebie i boskiej mądrości mogącej uzdrowić nasze intencje dotyczące pieniędzy i naszego bogactwa.

      Jak pieniądze to uczciwość. Te dwa tematy są blisko siebie. Zwłaszcza jeśli chodzi o polityków. Uczciwość jako nie przywłaszczanie mienia społecznego, uczciwość w deklarowaniu prawdziwych motywów dojścia do władzy i w realizacji programu wyborczego oraz uczciwość w komunikowaniu i informowaniu o stanie państwa, finansów itd. To ostatnie dało o sobie bardzo znać teraz w służbie zdrowia. Tu problemem nie jest brak pieniędzy. Zdrowie jest ważniejsze niż wiele innych wydatków i gdyby była taka wola polityków, na pewno te pieniądze znalazłyby się. Otwarcie się mówi o potrzebie zwiększenia ilości pieniędzy przekazywanych na służbę zdrowia. Dlaczego dopiero teraz? Już od długiego czasu było jasne, że tutaj potrzeba więcej pieniędzy, a przeciąganie obecnego stanu rzeczy pogłębia zadłużenie i kryzys w szpitalnictwie. Rządzący zwlekali po to (o czym też w mediach teraz się mówi), aby nie stracić poparcia po wprowadzeniu nie popularnych zmian, przez co mogliby utracić władzę. Więc nie dobro społeczeństwa jest tu na pierwszym planie, ale dobro partii, utrzymania się przy władzy. Podobnie było kilka lat temu, gdy drastycznie zmalał wzrost naszej gospodarki. Też rządzący wcześniej nie komunikowali, że są sygnały o pogarszającej się sytuacji gospodarczej, nic nie robili by temu przeciwdziałać aż do ostatniej chwili, gdy nastąpił kryzys, gdy już nie dało się tego ukryć. Dlaczego politycy boją się nie popularnych decyzji? Bo tak odbierają je ludzie, protestujący przeciw wszelkim obciążeniom fiskalnym. Efektywność gospodarowania pieniędzmi pochodzącymi z podatków to jedna sprawa (sprawa zaufania do rządzących). Inna, to czy akceptujemy otaczającą nas rzeczywistość wraz z obecnym stanem finansów? Czy akceptujemy konieczność zwiększenia wydatkowania naszych pieniędzy na szpitalnictwo? Czy jesteśmy tego świadomi i nie udajemy, że te pieniądze rząd stworzy z niczego? To jest kwestia uczciwości nas samych wobec siebie oraz wobec polityków.

      "Ja, Tomeczek pozwalam zaufać boskiej w Mądrości w sobie. Pozwalam zaufać boskiej Mądrości u polityków. Niech światło boskiej Mądrości rozjaśnia ich umysły, niech światło boskiej uczciwości przejawia się w ich działaniach i decyzjach. Pozwalam sobie widzieć mądrość i uczciwość w działaniach polityków. Pozwalam sobie na uczciwość wobec siebie, wobec pracodawcy oraz innych ludzi. Kochany Boże, niech twa mądrość, światłość i jasność przejawiają się w każdej mojej decyzji, niech się przejawiają w każdej decyzji polityków, rządzących i urzędników. Już w tej chwili wchodzę w kontakt z boskim polem informacyjnym i pozwalam sobie czerpać z niego wszelką wiedzę i inspiracje najwyższej jakości. Już teraz otwieram się na pełną współpracę z Bogiem, już teraz otwieram się na intuicję i pozwalam sobie z niej korzystać dla najwyższego mojego dobra oraz innych osób.

      Ja, Tomeczek daję sobie wolność od krytykowania, oceniania i porównywania. Uwalniam się od wszelkich oczekiwań wobec polityków. W to miejsce daję sobie pełną niezależność, samodzielność, zaradność. Otwieram się na zaradność i moc zarabiania wielkich pieniędzy niezależnie od poczynań innych osób, niezależnie od stanu państwa. Życzę sobie i wszystkim ludziom w tym kraju wielkiego bogactwa materialnego oraz duchowego. Życzę im oraz sobie pełnej uczciwości. Wierzę już, że mogę być jednocześnie uczciwym i bogatym materialnie. Kocham być bogatym materialnie.

      Niech boska moc pewności przejawia się w bogactwie tego kraju. Niech boska pewność przejawia się wobec polityków. Już teraz otwieram się na całkowitą pewność, że możliwe jest, aby u władzy były osoby kompetentne, mądre, zaradne i uczciwe. Jestem tego godzien, zasługuję na to, aby rządziły w tym kraju osoby kompetentne i uczciwe, tworząc dostatek i obfitość, z których już korzystam. Ja, Tomeczek otwieram się na szacunek i delikatność wobec siebie, wobec polityków i innych osób. Zasługuję na delikatne i z szacunkiem traktowanie siebie. Pozwalam sobie wyrażać moje poglądy o politykach z szacunkiem i delikatnością. Niech boska moc czystego światła przejawia się w moim szacunku i delikatności wobec polityków. Niech energia delikatności i szacunku obejmuje mnie, mój dom, moją pracę, pracodawcę, współpracowników, polityków oraz cały kraj. Ugruntowuję w moich działaniach delikatność i szacunek. Ugruntowuję szacunek i delikatność w wyrażaniu moich poglądów, w rozmowie z moimi rodzicami, współpracownikami i innymi osobami."


      W swoich afirmacjach zawsze stosuję swoje imię. Wstaw swoje lub w zależności od tego jak czujesz, w ogóle nie używaj imienia. Te boskie cechy, które warto wprowadzić w stosunku do polityków, warto afirmować w stosunku do siebie oraz pozostałych ludzi. Jeżeli wzmocnimy pozytywne energie wobec siebie i osób, z którymi na co dzień się kontaktujemy, wpłynie to na podniesienie wibracji w całym społeczeństwie, również u polityków. Życzę Tobie wiele szacunku i delikatności we wprowadzaniu pozytywnych zmian w swoim życiu.

 Tomek Nawrot



« Nowszy artykuł

Starszy artykuł »



||   poprzednia strona   ||   Strona główna   ||   Początek strony   ||