W naszej karmie (a więc i w podświadomości) istnieją pozostałości
po kolejnych etapach naszej ewolucji poprzez kolejne formy np.: bakterii
czy płaza. Dzięki nim funkcjonuje nasz organizm z poszczególnymi układami
tj.: krwionośnym czy wydalniczym, abyśmy mogli dalej rozwijać się
podążając ku miłości. Nasze ciało i jego funkcje są najlepszymi
dowodami na to, że jesteśmy produktem ewolucji świata materialnego.
Ale…
W całym świecie materialnym nie ma innej formy bytu posiadającej świadomość.
Ona się przyplątała tylko człowiekowi (choć niektórzy przypisują
ją i delfinom).
Świadomość jest pierwszym etapem rozwoju duchowego, a jej istnienie
okazuje się dowodem na to, że ewolucja dotyczy również świata
niematerialnego. Jej rozwój jest ściśle związany z rozwojem zmysłów
fizycznych, ale tylko do pewnego stopnia. W pewnym bowiem momencie człowiek
zaczyna być świadomy istnienia i działania form niematerialnych,
takich jak np. duchy, myślokształty (formy energetyczne myśli i
emocji), a także intuicji (można to nazwać świadomością Boga lub
Wyższej Inteligencji).
Ludziom przywiązanym do intelektu wydaje się to urojeniem. Ale
urojeniem być nie może, skoro pociąga za sobą konkretne rezultaty
obserwowalne w świecie przejawionym.
Rozwój człowieka nie ogranicza się do odkrycia Wyższej Inteligencji.
Po uświadomieniu sobie, że coś takiego istnieje, człowiek
przyzwyczaja się do tego, a później zauważa, że w nim samym jest Wyższa
Inteligencja. Rzecz w tym, że dotychczas jej nie dostrzegał. Kiedy
dostrzega, zaczyna z niej korzystać, a wówczas spontanicznie i bez
planowania odnosi niesamowite sukcesy. Ten fakt potwierdzają setki tysięcy
ludzi, którzy skorzystali z tej okazji.
Zachodzi pytanie: czy to kres ludzkich możliwości?
Oczywiście, że nie. Wielu doszło do tego, że zupełnie inaczej
wykorzystują moc swego umysłu. Najpierw dowiedzieli się oni, że umysł
ma moc kreacji, jeśli tylko skoncentrujemy się na celach, a później
zaczęli wykorzystywać tę wiedzę i poprzez koncentrację uwagi na
celach realizować swoja marzenia.
Inni z kolei zaczęli zauważać, że człowiek może opanować zdolności
uzdrawiania, a nawet dematerializacji bądź materializacji ciała lub
przedmiotów. Dają się też zaobserwować inne zdolności i fenomeny,
jak np. bilokacja (jednoczesna obecność w dwóch lub nawet kilku
miejscach). To wszystko jest bardzo ciekawe i wynika z ewolucji
ludzkiego umysłu.
W filozofii Wschodu zauważono, że istnieje zasadnicza różnica między
ewolucją świata fizycznego, a rozwojem człowieka. Dlatego mechanizm
rozwoju człowieka nazwano karmą. Różnica wynika z tego, że w
rozwoju człowieka istotną rolę odgrywa czynnik świadomy.
Tak, jak w rozwoju płodu możemy zaobserwować kolejne etapy naszego
rozwoju gatunkowego, tak i poprzez śledzenie pamięci poprzednich
wcieleń stajemy się świadomi swej ewolucji duchowej. Etapy naszej
ewolucji przez wcielenia duchowej możemy też zaobserwować w naszym
rozwoju. Otóż mamy tendencję do powtarzania praktyk duchowych, które
wykonywaliśmy w poprzednich wcieleniach. Jeśli ich nawet nie
odgrywamy, to jednak w pamięci poprzednich wcieleń znajdujemy jakąś
formę pociągu do nich. Jedni więc odnawiają sobie praktyki
“lewej ręki”, a inni tylko znajomości z ludźmi, z którymi
praktykowali. Jednych ciągnie bowiem do spełnienia w destruktywnej lub
rozwojowej praktyce, a innych w relacjach z ludźmi, za którymi tam
poszli.
Ezoterycy niemieccy zauważyli, że nasz rozwój duchowy postępuje jak
gdyby po spirali. To znaczy, że co jakiś czas wracamy do tych samych
tematów, ale na dużo wyższym poziomie świadomości. Nie da się więc
doprowadzić do końca jednego tematu, a potem zająć się innymi. Między
poszczególnymi elementami naszej karmy istnieją powiązania, z których
często nie zdajemy sobie sprawy. Dopiero spojrzenie z poziomu
rozszerzonej świadomości na jeden temat umożliwia ruszenie innych
zagadnień. I tak jest aż do oświecenia!
Nasze życie wygląda tak, jak nasze wyobrażenia o życiu. Te wyobrażenia
z przeszłości, z którymi silnie identyfikowaliśmy się, mogą być
dla nas ciągle atrakcyjne i aktywne. Faktem jednak jest, że obecnie są
nam do niczego nie przydatne, że hamują nas w rozwoju lub sprowadzają
na manowce. To dlatego warto je rozpoznać i uwolnić się od fascynacji
nimi.