Wielu ludzi nastawionych materialistycznie szydzi z
egzorcystów i głupców, którzy wierzą w ich moc, a także w opętanie.
Ludzie o różnych poglądach religijnych spotykają się jednak z opowieściami
o opętaniu i o wyganianiu złych duchów. Ma to miejsce w różnych
kulturach. Również w Ewangeliach można przeczytać o wypędzaniu złych
duchów. Ale nowocześnie myślący księża naśmiewają się z tych, którzy
egzorcyzmów dokonują. W związku z tym wielu ludzi, którzy potrzebują
pomocy egzorcysty, zostaje zdezorientowanych i pozbawionych szans powrotu do
normalnego życia.
Nie wylewajmy dziecka z kąpielą!
To, że trafiają się przypadki wariatów udających egzorcystów i powołujących
się przy tym na Jezusa Chrystusa, nie może być powodem do odrzucenia
koncepcji opętania. Powodem nie może być też idiotyczna diagnoza opętania,
która uznaje, że najważniejszym dowodem opętania jest bluźnienie przeciw
Kościołowi.
Błędy w założeniach i w sztuce egzorcyzmowania nie mogą być powodem do
negowania zjawiska opętania i podważania skuteczności profesjonalnego i
odpowiedzialnego wykonywania egzorcyzmów. Znam zbyt wiele przypadków
skutecznych interwencji egzorcystów (w tym wyjątkowo mało księży –
egzorcystów!), by negować zjawisko i jego skuteczność. Okazuje się, że
dzięki prostym zabiegom wielu ludzi doznało uwolnienia, czy uzdrowienia z ciężkich
chorób kwalifikowanych przez psychiatrów jako schizofrenia, obłęd, lub
nerwica natręctw. A fakt, że nie potrafimy wytłumaczyć naukowo, dlaczego
egzocyzmy bywają skuteczniejsze od interwencji psychiatrycznej, nie jest
naukowym dowodem przeciw nim. Podobnie słabość metodologiczna katolickich
egzorcyzmów nie może być powodem do zanegowania potrzeby ich dokonywania.
Jeżeli odbieramy ludziom nadzieję na uwolnienie za pomocą egzorcyzmów, to
co im dajemy w zamian?
Leki psychotropowe i pobyt w klinikach, które ostatnio ledwo zipią?
Tak może myśleć ktoś, kto nie wie, co to za koszmar żyć pod jednym
dachem z człowiekiem wiecznie nieprzytomnym, uzależnionym od leków
psychotropowych. I na pewno nikt nie zna koszmaru chorego, który nie widzi
szans na powrót do zdrowia. Bo żaden lek psychotropowy tej szansy nie daje!
Czy to jest lepsza propozycja? Bardziej humanitarna i naukowa?
Moje doświadczenie mówi mi, że gdyby egzorcyzmować większość chorych
psychicznie i większość przestępców, czy alkoholików, ich problemy znikłyby
na zawsze. Rzecz jednak w tym, że większość ludzi odrzuca egzorcyzmy, bo
zniechęca ich idiotyczna kościelna definicja opętania demonicznego, czy
szatańskiego. Książa czy pastorzy często nie mają na ten temat wiele do
powiedzenia. Warto więc rozmawiać z ekspertami z prawdziwego zdarzenia i ich
prosić o pomoc.
A jak poznać, że ktoś jest specjalistą?
Tylko po skuteczności działania!
Najlepszego specjalistę polecają najczęściej jego wdzięczni klienci.
Leszek Żądło
cudaducha.pl
Powrót do spisu artykułów