DUCHOWA.PL
„PIENIĄDZOWI SIĘ ZAWIERZYŁEM”
Jak wspomniałem w artykule: „Co łaska” obecnie
Ameryka narzuca niemalże całemu światu styl, modę jak również stosunek
do pieniędzy.
Pieniądze, jak wszyscy dobrze wiemy, są środkiem płatniczym i
pomimo, że różne waluty różnie stoją na światowym rynku to każdy przyzna,
iż pieniądz każdego kraju nie ma większego od płatniczego znaczenia.
Dlaczego wobec tego ludzie starają się podporządkować pieniądzom i ich
zarabianiu niemalże
wszystko, od ustalania sobie rozkładu zajęć w ciągu dnia, podporządkowaniu
im własnej osobowości, na oddawaniu za nie życia skończywszy? Czy nie jest
tu uderzające podobieństwo ludzkich zachowań w stosunku do pieniędzy, jak u
wielu ugrupowań religijnych, które w imię stworzonego przez siebie obrazu
Boga, są skłonni oddać nawet swoje życie? Może to właśnie fanatyczne
podejście do pieniędzy, które narzuciła nam Ameryka, bierze się stąd, iż
Amerykanie w pieniądzu widzą właśnie Boga? Dosłownie widzą, gdyż
wystarczy spojrzeć gołym okiem na banknoty dolarowe, by go tam zobaczyć.
Oszczerstwo? Otóż nie. A oto dowody:
|
 |
To jest „oko w trójkącie” - znany z chrześcijaństwa
symbol Boga, wyraźnie widniejący na rewersie banknotu dolarowego.
|
 |
To również fragment tego samego banknotu. Kto choć trochę zna język angielski, doskonale powinien poradzić sobie z przetłumaczeniem tego tekstu.
Ktoś przyzna, że intencja umieszczenia takich znaków i napisów była słuszna, iż miało to służyć temu, by ludzie wydając i zarabiając pieniądze nie zapomnieli o Bogu i jemy powierzać się w czasie obracania nimi. Jednak ja myślę, iż efekt takiego czynu był nieco odwrotny, czego rzeczywistość zdaje się być najlepszym dowodem. Ludzie zamiast pamiętać o Bogu wydając pieniądze, zaczęli Boga postrzegać w samych pieniądzach. Należy wiedzieć, że podświadomość bierze wszystko dosłownie to, co postrzega, a postrzega symbole Boga na banknotach amerykańskich, które to później właśnie z Bogiem zaczynają jej się kojarzyć. Taka sugestia skojarzeń na podświadomość niestety działa tym bardziej, jeśli nie zwróciło się na takie symbole świadomie większej uwagi i nie zajęło się wobec nich świadomego stanowiska, czyli obserwująca je osoba nie zastanowiła się, co owe symbole mogą dla niej znaczyć. Ludzie najprawdopodobniej z
pogoni za pieniądzem zapomnieli o Bogu i o tym, by zastanowić się, co oznaczają owe symbole na banknotach i jakie mają przesłanie, a niewątpliwie, każdy kto miał taki banknot w ręku musiał je dostrzec. W powyższej sytuacji, bez deklaracji umysłu świadomego, umysł podświadomy próbuje wyciągnąć własne wnioski biorąc wszystko wprost i dosłownie, wykorzystując mechanizm skojarzeń. Skoro nie zrobił tego człowiek świadomie to podświadomość danej osoby wyciągnęła sobie własne wnioski, widząc symbole Boga na kawałku
papieru, który dla umysłu świadomego jest bardzo ważny i potrzebny, a który później z samym Bogiem
podświadomości zaczyna się kojarzyć i tak owe papierki zaczyna postrzegać.
Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, iż dla Amerykanów pieniądz stał się symbolem religijnym, któremu się podporządkowali,
a zarabianie pieniędzy zaczęli traktować jako największy, a nawet jedyny cel
i sens swojego życia. Dlatego właśnie Amerykanom pieniądz narzuca modę i styl życia.
Pieniądze to pieniądze, Bóg to Bóg, o czym wydaje się,
Amerykanie trochę zapomnieli i trochę im się to poplątało.
Autorem tego artykułu jest Robert Krakowiak. WWW.DUCHOWA.PL
Na koniec tego artykułu każdy czytelnik powinien się zastanowić:
jaka dla niego jest największa wartość w życiu, dla której poświęca najwięcej
czasu i uwagi?
Oczywiście nie chcę krytykować pieniędzy i ich zarabiania, ale
uważam, iż ludzie obecnie w swoim działaniu bardziej kierują się wartościami
materialnymi niż duchowymi, a moim zdaniem zdrowiej jest odwrotnie. Dla tych,
którzy w swoim działaniu kierują się sercem, pieniądze jakoś się zawsze
znajdują.
|