autor: Robert Krakowiak

« Nowszy artykuł   ||   Spis   ||   Starszy artykuł »





„PIENIĄDZOWI SIĘ ZAWIERZYŁEM”


powrót do strony głównej
o autorze książki
Nowe artykuły
opis książki, spis treści, okładka
wybrane fragmenty książki
propozycje do praktycznego zastosowania: medytacja i dekret afirmacyjny
co o autorze i o metodzie sądzą jego klienci
mandale - obrazy tworzone w stanie medytacji
informacja o zajęciach i kontakt
kontakt
Zakup książki DZIECI REGRESJI

    Jak wspomniałem w artykule: „Co łaska” obecnie Ameryka narzuca niemalże całemu światu styl, modę jak również stosunek do pieniędzy.

    Pieniądze, jak wszyscy dobrze wiemy, są środkiem płatniczym i pomimo, że różne waluty różnie stoją na światowym rynku to każdy przyzna, iż pieniądz każdego kraju nie ma większego od płatniczego znaczenia. Dlaczego wobec tego ludzie starają się podporządkować pieniądzom i ich zarabianiu niemalże wszystko, od ustalania sobie rozkładu zajęć w ciągu dnia, podporządkowaniu im własnej osobowości, na oddawaniu za nie życia skończywszy? Czy nie jest tu uderzające podobieństwo ludzkich zachowań w stosunku do pieniędzy, jak u wielu ugrupowań religijnych, które w imię stworzonego przez siebie obrazu Boga, są skłonni oddać nawet swoje życie? Może to właśnie fanatyczne podejście do pieniędzy, które narzuciła nam Ameryka, bierze się stąd, iż Amerykanie w pieniądzu widzą właśnie Boga? Dosłownie widzą, gdyż wystarczy spojrzeć gołym okiem na banknoty dolarowe, by go tam zobaczyć. Oszczerstwo? Otóż nie. A oto dowody:



Oko w trójkącie - Chrześcijański
symbol Boga


    To jest „oko w trójkącie” - znany z chrześcijaństwa symbol Boga, wyraźnie widniejący na rewersie banknotu dolarowego.




    To również fragment tego samego banknotu. Kto choć trochę zna język angielski, doskonale powinien poradzić sobie z przetłumaczeniem tego tekstu.

    Ktoś przyzna, że intencja umieszczenia takich znaków i napisów była słuszna, iż miało to służyć temu, by ludzie wydając i zarabiając pieniądze nie zapomnieli o Bogu i jemy powierzać się w czasie obracania nimi. Jednak ja myślę, iż efekt takiego czynu był nieco odwrotny, czego rzeczywistość zdaje się być najlepszym dowodem. Ludzie zamiast pamiętać o Bogu wydając pieniądze, zaczęli Boga postrzegać w samych pieniądzach. Należy wiedzieć, że podświadomość bierze wszystko dosłownie to, co postrzega, a postrzega symbole Boga na banknotach amerykańskich, które to później właśnie z Bogiem zaczynają jej się kojarzyć. Taka sugestia skojarzeń na podświadomość niestety działa tym bardziej, jeśli nie zwróciło się na takie symbole świadomie większej uwagi i nie zajęło się wobec nich świadomego stanowiska, czyli obserwująca je osoba nie zastanowiła się, co owe symbole mogą dla niej znaczyć. Ludzie najprawdopodobniej z pogoni za pieniądzem zapomnieli o Bogu i o tym, by zastanowić się, co oznaczają owe symbole na banknotach i jakie mają przesłanie, a niewątpliwie, każdy kto miał taki banknot w ręku musiał je dostrzec. W powyższej sytuacji, bez deklaracji umysłu świadomego, umysł podświadomy próbuje wyciągnąć własne wnioski biorąc wszystko wprost i dosłownie, wykorzystując mechanizm skojarzeń. Skoro nie zrobił tego człowiek świadomie to podświadomość danej osoby wyciągnęła sobie własne wnioski, widząc symbole Boga na kawałku papieru, który dla umysłu świadomego jest bardzo ważny i potrzebny, a który później z samym Bogiem podświadomości zaczyna się kojarzyć i tak owe papierki zaczyna postrzegać. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, iż dla Amerykanów pieniądz stał się symbolem religijnym, któremu się podporządkowali, a zarabianie pieniędzy zaczęli traktować jako największy, a nawet jedyny cel i sens swojego życia. Dlatego właśnie Amerykanom pieniądz narzuca modę i styl życia. Autorem tego artykułu jest Robert Krakowiak. www.duchowa.pl

    Pieniądze to pieniądze, Bóg to Bóg, o czym wydaje się, Amerykanie trochę zapomnieli i trochę im się to poplątało.

    Na koniec tego artykułu każdy czytelnik powinien się zastanowić: jaka dla niego jest największa wartość w życiu, dla której poświęca najwięcej czasu i uwagi? 

    Oczywiście nie chcę krytykować pieniędzy i ich zarabiania, ale uważam, iż ludzie obecnie w swoim działaniu bardziej kierują się wartościami materialnymi niż duchowymi, a moim zdaniem zdrowiej jest odwrotnie. Dla tych, którzy w swoim działaniu kierują się sercem, pieniądze jakoś się zawsze znajdują.



 Wersja do druku

Poleć artykuł znajomym



« Nowszy artykuł

Starszy artykuł »



||   poprzednia strona   ||   Strona główna   ||   Początek strony   ||